Dowcipy
Prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu – oni żują pszczoły.
Kubuś i Prosiaczek znaleźli w lesie ogromny słój miodu, postanowili go zjeść.
- Kubusiu – mówi prosiaczek – sami nie damy rady, zawołajmy Krzysia, on nam pomoże zjeść miód.
- Ok, to zróbmy tak – Ja skocze po Krzysia a Ty prosiaczku, przynieś łyżeczkę, żebysmy mieli czym jeść.
Prosiaczek idzie do domu, bierze łyżeczkę i wraca. Patrzy a po miodzie ani śladu, widzi tylko Kubusia siedzącego pod drzewem ze wzdętym brzuchem, całego zabrudzonego miodem.
Zdziwiony pyta:
- Kubusiu co się stało, gdzie miód?!?!
- Zjeżdżaj świnio bo zaraz zwymiotuję!
Kubuś Puchatek żali się Krzysiowi po przejrzeniu swojej teczki:
- Że Prosiaczek na mnie donosił, jestem w stanie zrozumień, bo to w końcu świnia. Że Kłapouchy też, przecież to osioł. Ale żeby Miodek?!
***
Siedzi sobie Kubuś Puchatek w Chatce. Nagle ktoś wali mu w drzwi tak mocno, że drzwi prawie wypadły z futryny. Kubuś zdziwiony otwiera, patrzy w tak wielki włochaty dzik stojący na dwóch łapach. Kubuś prawie zawału dostał, czym prędzej wziął nogi za pas. Po jakiejś godzinie ucieczki przed potworem opadł z sił i upadł na ziemie. Dzik podchodzi do niego, podnosi i mocno przytula do siebie mówiąc :
- Dawno cię nie widziałem Kubusiu
W tym momencie Kubuś zdziwiony na całego mówi:
- Prosiaczek, to ty już z wojska wróciłeś ??
***
Prosiaczku, Prosiaczku! – woła Kubuś Puchatek – Krzyś dał nam dziesięć baryłek miodu do podziału. To na każdego będzie po osiem.
- Ależ Puchatku – mówi Prosiaczek – dziesięć baryłek na dwóch, to będzie po pięć, nie po osiem
- Ja tam nie wiem, ja swoje zjadłem!
***
Dlaczego Kubuś jest taki gruby?
- Bo nie wie, co to objętość żołądka.
***
Siedzi Kubuś Puchatek przy ognisku i piecze Prosiaczka. Nagle nadchodzi Krzyś:
- Co Ty wyprawiasz?
- Wiesz Krzysiu, mam dość miodu.
***
Kubuś mówi do prosiaczka:
- Wiem co się z Tobą stanie, gdy dorośniesz.
- A co… Czytałeś mój horoskop?
- Nie, książkę kucharską.
***
Płynie kajakiem Kubuś Puchatek z Prosiaczkiem. Płyną… płyną… spoko machają wiosełkami… Nagle Kubuś Puchatek jak nie grzmotnie Prosiaczka przez łeb!!! Prosiaczek się odwraca biedny i pyta ale za co… dlaczego?! A na to Kubuś Puchatek:
- A bo wy świnie zawsze coś knujecie!
***
Pytania z egzaminu na tytuł mistrza pszczelarza.
Co to jest, ma paski czarne, żółte i brzęczy na wysokości 10 km?
-to jest pszczoła podróżująca samolotem.
***
A co to jest, ma paski czarne i żółte, brzęczy 50m pod wodą.
- to pszczoła podróżująca okrętem podwodnym.
***
A dlaczego pszczoła brzęczy?
- ponieważ nie potrafi gwizdać.
***
Co to za dźwięk: bzzz, bzzz, pii, pii, pii, pii ?
- to jest pszczoła cofająca się w locie.
***
Czy pszczoły mogą latać w czasie deszczu?
- nie mogą bez swoich żółtych kamizelek przeciwdeszczowych.
***
Pszczelarz, właściciel psa myśliwskiego miał za sąsiada posiadacza pięknego królika. Często on mówił, “Trzymaj swojego psa z daleka od mojego ogródka, gdy wynoszę tam królika w klatce, nie chcę nieszczęścia mojego pupilka.”
I stało się, wraca pszczelarz z pracy i widzi swojego psa z królikiem w pysku, królik brudny i oczywiście nieżywy. U sąsiada w ogródku stoi pusta, otwarta klatka. Zabiera psu pszczelarz królika, czyści go, wyciera, i biegiem do ogródka sąsiada, wkłada królika do klatki, zamyka ją.
Następnego dnia spotyka sąsiada, ten mówi, “Dziwna rzecz wczoraj mi się przytrafiła. Zdechł nam królik, więc rano zakopałem go w ogródku, wracam z pracy, i co widzę, królik siedzi w klatce.”
***
Pewien pszczelarz chwali się koledze swoją żoną, “Mam wspaniałą, czystą, dbającą o porządek żonę. Spadnie kropelka miodu na podłogę, natychmiast ją wytrze i wymyje, rzucę gdzieś kapelusz pszczelarski, zaraz go odłoży na miejsce.
Dzisiaj o czwartej w nocy wstałem napić się wody, wracam z kuchni, i proszę bardzo, łóżko już pościelone.”
***
Pewien stary pszczelarz sprzedający miód do pojemników klientów miał dwa zbiorniki z miodem, jeden przy wejściu do pracowni z miodem akacjowym, drugi z tyłu w magazynie z miodem gryczanym.
Przyszło trzech starszych wędkarzy po miód. “Proszę trzy kilogramy miodu gryczanego,” zamawia pierwszy. Więc pszczelarz bierze od klienta bańkę na miód, człapie na tyły pracowni, powoli napełnia ją miodem, wraca.
“Ja również poproszę trzy kilogramy miodu gryczanego,” zamawia drugi.
Idzie więc pszczelarz po miód, zatrzymuje się jednak, pyta trzeciego klienta, “Pan również chce trzy kilogramy miodu gryczanego?” “Nie, nie chcę,” odpowiada zapytany.
Z pewnym wysiłkiem obsługuje drugiego klienta pszczelarz. “A Pan chce miód akacjowy?” pyta ostatniego klienta. “Nie, ja proszę tylko jeden kilogram miodu gryczanego,” odpowiada.
***
Nie posiadający dużych pieniędzy pszczelarze są zwykle bardzo oszczędni. Nowak, pszczelarz, zmuszony jest udać się do dentysty, aby wyrwać ząb. “Sześćdziesiąt złotych za pięć minut roboty?” – głośno dziwi się w gabinecie. “Jeśli Pan chce, mogę ten ząb wyrywać o wiele dłużej.” odpowiada dentysta.
***
Właściciel firmy montującej okna dzwoni do pszczelarza, “Dzień dobry, panie Kowalski! Rok temu zamontowaliśmy Panu nowe potrójnie szklone okna. Niestety do tej pory nie otrzymałem nawet jednej wpłaty za naszą usługę. Rozumiem, pszczelarze nie mają wysokich, stałych dochodów, ale czas najwyższy zacząć spłacać dług.” Pszczelarz Kowalski odpowiada, “Proszę Pana, mówił Pan wyraźnie, że te wspaniałe nowe okna same spłacą się w ciągu roku.”
***
Co mówi pszczoła przed użądleniem?
- nie krzycz! mnie to będzie bardziej bolało.
***
Radzi się pszczelarz kolegi.
- Moje pszczoły atakują każdego na rowerze, co robić?
- Zabierz im rower!
***
Przychodzi Puchatek do sklepu mięsnego i pyta się:
- Czy jest wieprzowina?
Na to sprzedawca:
- Jest.
Puchatek wyjmuje karabin maszynowy, zaczyna strzelać i krzyczy:
- To za Prosiaczka!
***
Idzie Kłapouchy przez las i widzi Puchatka siedzącego przy ognisku i piekącego kiełbaski. Przyłącza się do niego. I tak siedzą rozmawiają i pieką te kiełbaski. Nagle Kłapouchy widząc, że gadka się nie klei zbiera się na poważne wyznania.
- Kubusiu, wiesz ja właściwie nie lubię Prosiaczka.
A Puchatek na to:
- To nie jedz.
***
Dlaczego Kubuś Puchatek je miód?
- Bo nie stać go na batoniki.